REDAKCJA
W gospodarce dobrostanu wzrost gospodarczy nie jest celem samym w sobie, ale raczej sposobem na zwiększenie dobrostanu ludzi i planety. Koncepcja ta zyskuje na popularności, a liderzy zbierają się w Islandii w maju 2025 r. na Wellbeing Economy Forum. W tym wydaniu magazynu EuroHealthNet Magazine znajdują się historie osób i organizacji z całej Europy, które pomagają uczynić gospodarki i społeczeństwa zdrowszymi i bardziej zrównoważonymi. Jednak przejście do gospodarki dobrostanu nie odbywa się bez przeszkód i kompromisów. W swoim artykule redakcyjnym Caroline Costongs z EuroHealthNet dzieli się swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami dotyczącymi wyzwań, przed którymi stoimy, i drogi naprzód.
Kiedy wydajemy to wydanie naszego magazynu, wybieram się na Forum Gospodarki Dobrobytu w Reykjaviku na Islandii. To spotkanie na wysokim szczeblu gromadzi liderów, praktyków i osoby dokonujące zmian, aby omówić, w jaki sposób możemy kształtować nasze gospodarki, aby lepiej wspierać dobrostan ludzi i planety. Gospodarka dobrostanu zapewnia, że wzrost gospodarczy mierzony PKB nie jest celem samym w sobie i że promuje, a nie szkodzi zdrowiu i dobrostanowi, jak to zbyt często ma miejsce obecnie. Ramy gospodarki dobrostanu zyskują coraz większą uwagę na szczeblu UE i krajowym, a jako EuroHealthNet chcemy przyczynić się do tego rozpędu poprzez nasze Partnerstwo, nasze projekty dotyczące równości społecznej, środowiska i zdrowia oraz poprzez ten magazyn.
Mimo to czuję się trochę nieswojo. Z jednej strony uważam, że ważne jest spotykanie się z międzynarodowymi kolegami, aby inspirować się i uczyć od siebie nawzajem oraz budować wizję gospodarki dobrobytu. Z drugiej strony wiem, że podróżując do Islandii, przyczyniam się do zmiany klimatu i zanieczyszczenia powietrza, podważając samą racjonalność mojej podróży. Być może zamiast tego powinnam włożyć więcej wysiłku lokalnie, aby spotykać się i wymieniać spostrzeżeniami z ludźmi zmagającymi się z ubóstwem i codziennymi zmaganiami, między innymi.
Ten dylemat to tylko jeden z przykładów wyzwań, jakie niesie ze sobą przekształcanie gospodarek, w których jesteśmy uwięzieni. Droga do tego celu rzadko jest wolna od tarć i wiąże się z koniecznością dokonywania wyborów, negocjowania interesów i dokonywania kompromisów.
Dylematy w przejściu na gospodarkę dobrobytu
Istnieje wiele inicjatyw politycznych, które przyczyniają się do osiągnięcia gospodarek generujących większy dobrobyt, a tym samym zgodnych z gospodarką dobrobytu, z których wiele jest omawianych w artykułach w tym magazynie. Należą do nich zrównoważone pod względem środowiskowym i sprawiedliwe systemy opieki zdrowotnej, takie jak ten, który buduje Austria, inwestycje w oddolne, a nie elitarne sporty, inicjatywy na rzecz dobrostanu dzieci, takie jak te w Islandii, promowanie jakości snu, polityki równości płci i strategie fiskalne, które dążą do zrównoważenia wyników społecznych i ekonomicznych.
Jednak nasza gospodarka zamknęła nas w strukturach i zachowaniach, które są bardzo trudne do zmiany. Dlatego wprowadzanie zmian nie jest możliwe bez znacznych kosztów zarówno na poziomie indywidualnym, jak i społecznym. Oznacza to, że bardzo niewiele wyborów politycznych jest w pełni korzystnych dla obu stron, a wiele z nich będzie korzystnych dla interesów niektórych osób, sektorów, miejsc itp. bardziej niż dla innych. Na przykład dobrze zamierzone polityki zachęcające osoby starsze do pozostania w domach dłużej ryzykują ograniczeniem dostępności mieszkań dla młodszych pokoleń. Importowanie egzotycznych owoców i warzyw może poprawić zdrowie niektórych osób, ale ich transport przyczynia się do zanieczyszczenia i często sprawia, że stają się nieosiągalne dla gospodarstw domowych o niskich dochodach. Ograniczanie paliw kopalnych pomaga środowisku, ale co z ludźmi, których utrzymanie od nich zależy?
Czy my, jako społeczność zdrowia publicznego, jesteśmy przygotowani do poruszania się po tych dylematach i zajmowania jasnego stanowiska w takich kwestiach, z których wiele jest złożonych i etycznych w swej naturze? Ważne jest, abyśmy to zrobili, ponieważ mają one implikacje dla ogólnego poziomu zdrowia populacji, a także nierówności zdrowotnych i sprawiedliwości międzypokoleniowej, co EuroHealthNet podkreśli, gdy przyczynimy się do nadchodzącego Strategia UE na rzecz sprawiedliwości międzypokoleniowej. EuroHealthNet opracowuje ramy etyczne, które pomogą nam to zrobić i pokierują naszą pracą nad gospodarką dobrostanu. Obejmuje to sposób, w jaki angażujemy się w negocjacje z sektorem prywatnym w celu poprawy ogólnego stanu zdrowia i dobrostanu, a także pociągania ich do odpowiedzialności.
Unikanie polaryzacji
Te dylematy nie są niczym nowym dla zdrowia publicznego, ale stają się coraz bardziej złożone — i bardziej widoczne — w debacie publicznej i mediach społecznościowych. Musimy również zdawać sobie sprawę, że dyskusje na temat gospodarki dobrobytu mogą prowadzić do polaryzacji, szczególnie w dzisiejszych szybko ewoluujących kontekstach politycznych, społecznych i technologicznych. Ludzie wyznają różne wartości i zasady, a skrajnie prawicowe grupy znajdują się na samym końcu spektrum.
Jak mocno powinniśmy naciskać na zmianę paradygmatu, która odzwierciedla gospodarkę dobrobytu, gdy dla niektórych brzmi to tak, jakbyśmy opowiadali się za de-growth? A może powinniśmy przyjąć bardziej zniuansowane podejście? Czy nie powinniśmy skupić się na konkretnych dylematach i kompromisach, a lepiej słuchać różnych perspektyw, zanim zaprojektujemy nasze rozwiązania polityczne dla granic środowiskowych i fundamentów społecznych?
Polecam to przeczytać wywiad z Dominicem Wattersem, który dzieli się swoim doświadczeniem strukturalnej nierówności w mieszkalnictwie, dostępie do żywności, dochodów i wychowywaniu dzieci. Jego i wielu innych osób doświadczenie życiowe zbyt często nie jest uwzględniane w decyzjach dotyczących zarządzania. Podkreślanie takich osobistych historii może wygenerować większe zrozumienie, aby dokonać trudnych wyborów potrzebnych do przejścia do gospodarek dobrobytu.
Rzucanie wyzwań potężnym interesom
Nikt nie chce gospodarki, która wykorzystuje ludzi, szkodzi środowisku i szkodzi zdrowiu i dobremu samopoczuciu. A jednak niewielu jest gotowych ponieść koszty zmian. Bogaci i potężni będą bronić swoich interesów — i im się to udaje.
Komisja Europejska uczyniła konkurencyjność swoją Gwiazdą Północy, obok wzmocnienia przemysłu obronnego i przezbrojenia Europy. Obecne wysiłki UE na rzecz deregulacji mają na celu usunięcie barier handlowych w ramach nowej Strategii Jednolitego Rynku. Tymczasem lobbing branżowy kwitnie, co sprawia, że trudniej niż kiedykolwiek regulować alkohol, tytoń, żywność ultraprzetworzoną i inne produkty szkodliwe dla zdrowia.
Reformy te będą miały krajowe implikacje. Na przykład niedawne przepisy we Francji, które zakazały krótkich lotów tam, gdzie istnieją opcje pociągów, zostały osłabione. Plan Irlandii dodać ostrzeżenia zdrowotne do etykiet napojów alkoholowych może być następny. Te potężne interesy będą trudne do pokonania, szczególnie że nasze własne zasoby są zagrożone zmniejszeniem. Zdrowie publiczne i dobrostan mogą zostać jeszcze bardziej zdegradowane w nadchodzących długoterminowych dyskusjach budżetowych UE na lata 2028–2034.
Droga naprzód
Przekształcenie naszych gospodarek w gospodarki dobrobytu jest możliwe — ale wymaga lepszego zrozumienia dylematów, kompromisów i skutków wyborów politycznych oraz starannego mapowania argumentów i kontrargumentów. Musimy również zmobilizować szerszą opinię publiczną, wykraczającą poza społeczności gospodarki zdrowia publicznego i dobrobytu. Większość Europejczyków popiera działania na rzecz klimatu, na przykład, ale nie ufaj rządom, że to zrobią. Według Eurobarometru, 88% Europejczyków uważa, że społeczna Europa jest dla nich osobiście ważna, więc istnieje duży potencjał zaangażowania.
Poprzez szczere słuchanie ludzkich nadziei i obaw — oraz ich obaw dotyczących zmiany systemów pracy, mieszkalnictwa, zużycia energii, transportu, żywności i konsumpcji — możemy zmniejszyć polaryzację i budować poparcie. Poprzez zajęcie się ich uzasadnionymi obawami dotyczącymi migracji, szczepień i innych wrażliwych tematów, budujemy zaufanie. Poprzez budowanie sojuszy w celu opracowania wspólnej wizji lepszej przyszłości oraz zbiorową komunikację i wdrażanie jej, możemy rzucić wyzwanie istniejącym interesom i zainspirować zmiany. To z kolei może wygenerować wolę polityczną niezbędną do stworzenia gospodarek generujących większy dobrobyt. Mam nadzieję, że spodoba Ci się czytanie różnych artykułów w tym magazynie, ponieważ wszystkie one przyczyniają się do tak wspólnej wizji.

Caroline Cotonga
Caroline Costongs jest dyrektorem EuroHealthNet i ekspertem w dziedzinie zdrowia publicznego i promocji zdrowia. Caroline kieruje multidyscyplinarnym zespołem pracującym nad europejską i (sub)narodową polityką, rzecznictwem, badaniami i budowaniem zdolności w zakresie nierówności zdrowotnych. Caroline jest aktywna na różnych forach UE i WHO, komitetach doradczych i różnych projektach unijnych oraz jest członkiem ICC – Międzynarodowej Rady Europejskiej Konferencji Zdrowia Publicznego.
