Ekstremalne warunki pogodowe, konflikty i rosnące ceny napędzają dzisiejszy globalny polikryzys żywnościowy – ale jego sednem są nierówności i brak opieki nad cierpiącymi. Od bogactwa miliarderów po kontrolę korporacji nad nasionami, pestycydami i rynkami – system ten jest nastawiony na szkodę rolników, pracowników i społeczności.
Dyskusję na ten temat prowadzi profesor Molly Anderson, emerytowana profesor nauk o żywności w Middlebury College w stanie Vermont, adiunkt na Uniwersytecie Vermont i członek rady doradczej europejskiej inicjatywy Horizon FEAST 2030.
U podstaw dzisiejszego polikryzysu żywnościowego, napędzanego ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, konfliktami i rosnącymi cenami, leży głębszy upadek moralny – nierówności i brak opieki nad osobami cierpiącymi z ich powodu. Według najnowszych szacunków agencji ONZ, około 673 milionów ludzi cierpi na chroniczny brak bezpieczeństwa żywnościowego, głównie z powodu ubóstwa. Jednocześnie liczba miliarderów w samych Stanach Zjednoczonych osiągnęła 902, w Chinach 450, a w Indiach 205. Ta oszałamiająca nierównowaga zarówno napędza nierówności między ludźmi, jak i wpływa na degradację planety.
Koszty nadmiaru ponosi sama planeta. Ekstrawaganckie wydatki najbogatszego 1%, związane z emisją gazów cieplarnianych przez prywatne odrzutowce i jachty, w nieproporcjonalnym stopniu przyczyniają się do globalnego ocieplenia. Różnorodność biologiczna ginie, gdy bogaci inwestorzy wykupują ziemię, czasami wypierając rdzenne populacje, które od dawna słyną z dbałości o środowisko, lub tradycyjne społeczności zamieszkujące te tereny od wieków.
Koncentracja korporacyjna i jej wpływ
Nierówności między populacjami ludzkimi są wyraźnie widoczne w rozdźwięku między rosnącą koncentracją i zyskami międzynarodowych firm spożywczych a niemożnością zakupu przez wiele osób zdrowej i odżywczej żywności dla swoich rodzin, czego obecnie doświadczają 2.6 miliarda ludzi na świecie i 72% populacji krajów o niskich dochodachDuże korporacje kontrolują każdy sektor systemu żywnościowego, od produkcji środków produkcji po handel detaliczny, i szybko się koncentrują. Na przykład, tylko cztery firmy — Bayer, Syngenta, Corteva i BASF — kontrolują ponad połowę światowego rynku nasion i pestycydów.
Ten stopień koncentracji eliminuje konkurencję. Małe firmy są wykupywane lub eliminowane z rynku, co ogranicza wybór produktów dostępnych dla rolników i klientów do tych, które przynoszą firmie największe zyski. Duże firmy mogą ustalać ceny powyżej kosztów operacyjnych, jak miało to miejsce podczas stanu wyjątkowego związanego z COVID-19, a ceny często nie spadają po zakończeniu „stanu wyjątkowego”. Rolnicy również ponoszą konsekwencje konsolidacji agrobiznesu: mogą mieć ograniczone możliwości sprzedaży swoich produktów, a firma może żądać określonej jakości lub ilości produktu, której rolnikowi trudno sprostać.
Kontrola nad polityką i polityką
Jedną z najgorszych konsekwencji koncentracji w przemyśle systemów żywnościowych jest rosnąca kontrola i wpływ korporacji rolno-spożywczych na procesy i politykę polityczną. Dzieje się tak na forach takich jak Komitet ds. Światowego Bezpieczeństwa Żywnościowego, Szczyty Systemów Żywnościowych ONZ oraz w agencjach ONZ, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Tylko jasna polityka dotycząca konfliktu interesów, uniemożliwiająca przemysłowi udział w negocjacjach wpływających na jego zyski finansowe, umożliwiłaby uzgodnienie i wdrożenie polityki sprzyjającej interesowi publicznemu.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wyróżnia się wśród agencji ONZ swoją polityką dotyczącą konfliktu interesów, uniemożliwiając producentom tytoniu i alkoholu udział w procesie kształtowania polityki mającej na celu ograniczenie ich użycia. Producenci żywności wysoko przetworzonej są również zobowiązani do zgłoszenia konfliktu interesów z celami zdrowia publicznego, biorąc pod uwagę wyraźne dowody na szkodliwość tych produktów.
Rolnictwo przemysłowe i szkody dla środowiska
Bardzo duże przedsiębiorstwa rolno-spożywcze preferują kupowanie produktów od bardzo dużych producentów, aby obniżyć koszty transakcyjne. Jedynymi producentami, którzy mogą skutecznie sprzedawać największym firmom, są ci, którzy stosują uprzemysłowione praktyki rolnicze w celu maksymalizacji produkcji – nawozy syntetyczne i pestycydy, nawadnianie i mechanizację – praktyki związane z drastycznym spadkiem liczebności gatunków ptaków, utratą siedlisk innych zwierząt oraz zanieczyszczeniem gleby i wody. Oczywiście, firmy agrobiznesowe produkują toksyczne pestycydy i nawozy używane przez tych rolników i sprzeciwiają się wszelkim próbom regulacji ich sprzedaży i stosowania lub wspierania przejścia na agroekologię.
Wyzysk pracowników
Wyzysk pracowników to kolejny poważny problem skoncentrowanego agrobiznesu. W każdym sektorze pracownicy są często źle traktowani, otrzymują niskie wynagrodzenia i są zmuszani do dłuższej i cięższej pracy, aby utrzymać pracę. Agrobiznesy mogą omijać przepisy, które zapobiegałyby wyzyskowi, ponieważ kontrolują ogromne pieniądze i władzę. Międzynarodowa Organizacja Pracy wytyczne dotyczące „godnej pracy w rolnictwie” oferują ramy, ale do ich wyegzekwowania potrzebna jest presja ze strony opinii publicznej.
Długoterminowe konsekwencje zdrowotne
Koncentrację przemysłu rolno-spożywczego można odwrócić za pomocą przepisów antymonopolowych, które mają chronić interes publiczny. Jednak nie są one wdrażane konsekwentnie, a pełen wachlarz szkód spowodowanych koncentracją przemysłu – zależność od niewielkiej liczby sprzedawców, zmniejszona konkurencja, ograniczony wybór dla klientów, wyzysk pracowników i szkody dla środowiska – jest ignorowany. Nawet jeśli skoncentrowane gałęzie przemysłu zostaną rozbite, wiele problemów pozostanie. Szkody dla zdrowia ludzi i ekosystemów wynikające z braku poszanowania, ochrony i realizacji prawa do zdrowej żywności są długotrwałe: spożywanie żywności wysoko przetworzonej oraz żywności o wysokiej zawartości cukru, tłuszczu i soli, produkowanej i sprzedawanej przez dużych producentów żywności, prowadzi do wielu chorób dietozależnych, w tym otyłości, cukrzycy i demencji.
Walka z koncentracją korporacyjną
Oprócz przepisów prawnych istnieje wiele innych sposobów na przeciwstawienie się skoncentrowanemu przemysłowi rolno-spożywczemu, począwszy od prostego działania polegającego na unikaniu ich produktów. Osoby o wyższych dochodach i dostępie do różnorodnych opcji zakupowych mogą to robić łatwiej, ograniczając wybór grupom ekonomicznie upośledzonym i zmarginalizowanym. Uprawa własnej żywności jest również opcją jedynie dla tych, którzy dysponują wystarczającą ilością ziemi, czasu i wiedzy.
Z uprzemysłowionym rolnictwem i koncentracją produkcji rolno-spożywczej można walczyć na każdym poziomie, od społeczności po fora międzynarodowe. Najpierw należy przezwyciężyć powszechny brak dbałości o wpływ na lokalne środowisko i społeczności, aby ludzie byli skłonni angażować się na szerszą skalę. Sama informacja nigdy nie wystarczy, aby zachęcić ludzi do przyjęcia proaktywnej postawy troski i zarządzania. Działając wspólnie, ludzie mogą wzmacniać takie praktyki. Na poziomie lokalnym obejmują one dzielenie się żywnością, wzajemną pomoc tym, którym brakuje tego, co niezbędne do komfortowego życia, zakupy bezpośrednio od rolników stosujących ekologiczne lub agroekologiczne praktyki, zakupy na targowiskach i w spółdzielniach, które umożliwiają rolnikom uzyskanie uczciwych cen, oraz wspieranie opiekunów, w tym kobiet gotujących dla swoich rodzin i wychowujących dzieci.
Holy Heart Square Living Lab Projekt w Gandawie, wspierany przez miasto Gandawa (Stad Gent), gromadzi mieszkańców, lokalnych rolników i naukowców, aby wspólnie przemyśleć system żywnościowy miasta. Ogrody miejskie, targowiska spółdzielcze i warsztaty partycypacyjne pozwalają ludziom bezpośrednio poznać pochodzenie żywności, promując jednocześnie zrównoważone i agroekologiczne praktyki. Projekt jest częścią programu Horyzont Europa. ŚWIĘTO 2030 Inicjatywa ta wspiera kilka żywych laboratoriów w całej Europie, eksperymentujących z inkluzywnymi, odpornymi i zrównoważonymi systemami żywnościowymi. Inicjatywy takie jak ta pokazują, jak zbiorowa opieka na poziomie lokalnym może przełożyć się na szersze zmiany, dowodząc, że społeczności nie muszą czekać na działania rządów ani korporacji.
Lokalne działania budują globalny pęd
Lokalne działania zbiorowe mogą z łatwością przenieść się na poziom państwowy, a stamtąd na poziom międzynarodowy, chyba że zostaną zablokowane przez niedemokratyczne rządy, które odmawiają realizacji woli ludu. Chociaż takich rządów jest obecnie coraz więcej, działania lokalne i substancjonalne wciąż mogą znacząco wpłynąć na dobrobyt osób, którym brakuje pieniędzy i innych zasobów.
Na szczeblu międzynarodowym Mechanizm Społeczeństwa Obywatelskiego i Ludności Rdzennej Komitetu ds. Światowego Bezpieczeństwa Żywnościowego Łączy głosy i pasję lokalnego i stanowego społeczeństwa obywatelskiego, bezpośrednio konfrontując się z największymi korporacjami i rządami, które trzymają je w swoich kieszeniach. Tylko globalne tsunami oporu może naprawdę pokonać władzę korporacji, a każdy lokalny akt troski i solidarności przyczynia się do jej wzmocnienia.

Profesor Molly Anderson
Molly D. Anderson jest emerytowaną profesorką studiów nad żywnością w Middlebury College w stanie Vermont oraz profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Rolnictwa, Krajobrazu i Środowiska Uniwersytetu Vermont. Zajmuje się transformacją systemów żywnościowych w kierunku większej zrównoważoności i sprawiedliwości na poziomie lokalnym, stanowym i międzynarodowym. Szczególnie interesuje się prawami człowieka w systemie żywnościowym, agroekologią, zmianą narracji, przezwyciężaniem przejęcia przez korporacje oraz alternatywnymi systemami żywnościowymi w epoce postkapitalistycznej. Jest członkinią Międzynarodowego Panelu Ekspertów ds. Zrównoważonych Systemów Żywnościowych i niedawno opublikowała książkę „Transforming Food Systems: Narratives of Power”.
