Sport oddolny i gospodarka dobrostanu mogą nie wydawać się oczywistymi sojusznikami. Ale spójrz trochę bliżej, a powiązania staną się jasne. Oba sektory stawiają na pierwszym miejscu budowanie zdrowszych, bardziej odpornych społeczności nad przychodami z telewizji i zyskami korporacyjnymi. Mogens Kirkeby, prezes International Sport and Culture Association (ISCA), przygląda się bliżej temu, co je łączy.
Kiedy słyszymy słowo „sport”, wielu z nas instynktownie wyobraża sobie telewizyjne obrazy elitarnych sportowców rywalizujących w prestiżowych meczach i ważnych wydarzeniach zawodowych. Mniej prawdopodobne, że przyjdą nam na myśl oddolne, społecznościowe działania z udziałem lokalnych klubów i lig, takich jak rugby, piłka nożna czy kolarstwo, lub rekreacyjna aktywność fizyczna mająca na celu poprawę osobistego samopoczucia, taka jak jogging czy spacery. Jednak pomimo rzadkiego pojawiania się w programach telewizyjnych, sektor ten nie tylko przynosi obywatelom więcej korzyści niż elitarny sport, ale także stanowi większy czynnik napędowy gospodarki.
Około 40% (180 milionów) z 450 milionów obywateli Unii Europejskiej regularnie uprawia sport i aktywność fizyczną na poziomie lokalnym. Działalność ta znacznie różni się od sportu elitarnego pod względem celu, otoczenia i struktury, często odbywając się w nieformalnym otoczeniu i zazwyczaj bez udziału publiczności. Chociaż wiele z tych aktywności jest wspieranych przez dostawców komercyjnych, lokalne kluby sportowe i sektor publiczny, znaczna ich część jest w pełni samoorganizująca się.
Motywacje do zaangażowania się są różne, szczególnie w różnych grupach wiekowych. Dzieci i młodzież często skupiają się na zabawie i aktywności z przyjaciółmi. Natomiast osoby starsze są zazwyczaj motywowane korzyściami zdrowotnymi i możliwościami nawiązywania kontaktów społecznych. Rodzaje aktywności również się różnią, od przyjaznych zawodów zespołowych po sesje jogi lub programy towarzyskie mające na celu wspieranie dobrego samopoczucia psychicznego i fizycznego w późniejszym życiu.
To szerokie spektrum aktywności jest wspierane przez zróżnicowany ekosystem. Sektor prywatny prowadzi centra fitness, zazwyczaj zlokalizowane na obszarach miejskich. Należą do nich siłownie, studia tańca i mniejsze lokale oferujące usługi takie jak joga i treningi personalne. Organizacje społeczeństwa obywatelskiego wspierają lokalne kluby i stowarzyszenia sportowe, które, jak się szacuje, obsługują około 60 milionów obywateli w całej Europie . W porównaniu z komercyjnymi centrami fitness, te prowadzone przez wolontariuszy kluby są bardziej rozproszone geograficznie, często działają na poziomie lokalnym i docierają do osób z mniejszych społeczności, które zazwyczaj nie są zainteresowane opcjami komercyjnymi.
Sektor publiczny odgrywa również bezpośrednią rolę, oferując zajęcia poprzez centra społecznościowe, domy dla osób starszych, żłobki, siłownie i usługi rehabilitacyjne. Następnie jest sektor „samodzielnie zorganizowany”, charakteryzujący się indywidualnym, nieformalnym uczestnictwem w codziennych czynnościach, takich jak chodzenie, bieganie, pływanie i jazda na rowerze.
Fakt, że prawie połowa populacji UE uprawia sport i aktywność fizyczną na poziomie lokalnym, stanowi istotny czynnik napędzający gospodarkę. Szacuje się, że sport generuje ponad 2% PKB UE . Chociaż z sportu zawodowego pochodzą znaczne kwoty, większość aktywności gospodarczej w sektorze sportu i aktywności fizycznej na poziomie lokalnym jest napędzana przez aktywne uczestnictwo, a nie bierną rozrywkę. Szacuje się, że uczestnictwo generuje ponad 200 miliardów euro rocznie.
Koszt braku aktywności
Kilka podstawowych zasad gospodarki dobrobytu jest ściśle powiązanych z oddolnymi sportami i aktywnością fizyczną. Po pierwsze, wiele najpopularniejszych form rekreacji łączy w sobie dobrostan osobisty i środowiskowy. Na przykład chodzenie pieszo i jazda na rowerze to nie tylko formy rekreacji, ale także zrównoważone, napędzane siłą ludzkich mięśni środki transportu o minimalnym śladzie węglowym. Po drugie, oddolne działania są zarówno lokalnie produkowane, jak i konsumowane. W rzeczywistości są one wyjątkowe, ponieważ jednostki są jednocześnie producentami i konsumentami. Ta podwójna rola sprawia, że zarówno aspekt „produkcji”, jak i „konsumpcji” jest z natury zrównoważony.
Po trzecie, inwestycje jednostek we własne zdrowie, zarówno finansowe, jak i czasowe, znacząco przyczyniają się do redukcji kosztów opieki zdrowotnej. Działania te mogą prowadzić do wielu kolejnych lat zdrowszego, bardziej produktywnego życia. Ta forma osobistej inwestycji jest zarówno znacząca, jak i cenna. Pieniądze wydane na lokalne działania promujące zdrowie to pieniądze, których nie wydaje się na bardziej zasobochłonne dobra.
Być może najbardziej wymownym znakiem związku sportu z gospodarką dobrobytu jest społeczeństwo obywatelskie, które go podtrzymuje. W całej Europie setki tysięcy klubów i stowarzyszeń sportowych działa nie dla zysku, ale dla celu – napędzanych nie osobistymi korzyściami, ale oddaniem milionów wolontariuszy. W swej istocie jest to sektor zbudowany na prostej, potężnej zasadzie: być człowiekiem to służyć dobru innych.
Aby w pełni zrozumieć wartość tej inwestycji w zdrowie, wystarczy spojrzeć na ogromne koszty związane z siedzącym trybem życia. Szacuje się, że w całej Europie brak aktywności fizycznej przyczynia się do ponad 500 000 zgonów rocznie . Wpływ ekonomiczny na sektor zdrowia i opieki społecznej jest równie porażający, kosztując około 80.4 miliarda euro rocznie w 28 krajach UE, głównie z powodu czterech głównych chorób niezakaźnych: chorób serca, cukrzycy, raka i przewlekłych chorób układu oddechowego. Istnieją również znaczne koszty pośrednie związane z zaburzeniami nastroju i lękowymi związanymi z brakiem aktywności fizycznej. Łącznie koszty te stanowią około 6.2% całkowitych wydatków na opiekę zdrowotną w Europie.
Jednak obniżenie tych kosztów nie polega jedynie na zachęcaniu do zmiany indywidualnych zachowań: wymaga działań systemowych, aby stworzyć środowisko, w którym aktywność fizyczna jest realną i dostępną opcją dla każdego. W końcu, jak stwierdza Europejska Karta Sportu Rady Europy: „Każdy człowiek ma niezbywalne prawo dostępu do sportu w bezpiecznym środowisku […], co jest niezbędne dla jego rozwoju osobistego i stanowi narzędzie w realizacji prawa do zdrowia, edukacji, kultury i uczestnictwa w życiu społecznym”.
Loteria pocztowa: dostęp do sportu
Jednak dostęp do aktywności fizycznej jest daleki od równego. Osoby znajdujące się w niekorzystnej sytuacji społecznej lub mieszkające w obszarach o niskich dochodach i społecznościach wiejskich często mają najmniejszy dostęp do komercyjnych centrów fitness lub zorganizowanego sportu. Ta nierówność nie jest przypadkowa; jest celowa. Bariery takie jak koszty, transport, brak obiektów lub wykluczenie kulturowe kształtują sposób dystrybucji szans.
To właśnie tutaj inicjatywy oddolne i kierowane przez społeczność wchodzą w grę. Wspierane przez sektor publiczny i społeczeństwo obywatelskie, oferują coś bardziej inkluzywnego, bardziej przystępnego cenowo i co najważniejsze, bardziej lokalnego. W systemie, w którym wyniki zdrowotne mogą nadal zależeć od kodu pocztowego, oddolny sport pomaga wyrównać szanse.
Inicjatywy takie jak Icehearts Europe , która adaptuje fiński model Icehearts do wspierania i mentoringu młodzieży w trudnej sytuacji poprzez sport, pokazują, jak potężne mogą być programy społecznościowe. Nie tylko poprawiają one zdrowie, ale także pomagają zwalczać głęboko zakorzenione nierówności. Dostęp do sportu nie powinien być loterią pocztową ani zależeć od dochodów czy pochodzenia. Jednak zbyt często nadal nią jest.
Sport jako siła napędowa zmian
Sport oddolny i rekreacyjna aktywność fizyczna niewątpliwie idealnie pasują do gospodarki dobrostanu. Sport może służyć jako potężny środek do zmiany społeczności, pomagając w walce z nierównościami zdrowotnymi i przełamywaniu barier w dostępie do aktywności fizycznej. Jednak silniejsze polityki, które uznają pozytywną rolę sportu w zdrowiu i samopoczuciu, są niezbędne.
W całej Europie postępy są osiągane dzięki inicjatywom takim jak program sportowy Erasmus+, który finansuje możliwości, aby ludzie byli aktywni. Ale trzeba zrobić więcej. Większy nacisk należy położyć na oddolne inicjatywy sportowe, które pomagają budować społeczności, promować włączenie społeczne i zachęcać do zdrowego stylu życia.
Niedawny raport naukowców z Uniwersytetu Edynburskiego wykazał, że na każdego funta (1.16 euro) zainwestowanego w sport i działania prozdrowotne, przypada 5.69 funta (6.62 euro) w postaci wartości ekonomicznej i społecznej. To wyraźny dowód na to, że gospodarka oparta na dobrostanie działa – i że sport to nie tylko rozrywka, ale potężna siła napędowa pozytywnych zmian społecznych.

Mogensa Kirkeby'ego
Mogens Kirkeby jest siłą napędową Międzynarodowego Stowarzyszenia Sportu i Kultury (ISCA) od 1998 roku. Początkowo pełnił funkcję Sekretarza Generalnego ISCA, a od 2007 roku piastuje stanowisko Prezesa. Jest również członkiem zarządu i wiceprzewodniczącym DGI, największej duńskiej organizacji sportowej, a także wiceprzewodniczącym Biura Komitetu Konsultacyjnego ds. Sportu (EPAS) Rady Europy.
